stout. owsiany stout.

Oj, w obecnym sezonie tempo moich prac piwowarskich przypomina partię szachów i to nie tych błyskawicznych. Ale jakoś udało się ruszyć cztery litery, ciężkawe nieco po świątecznym obżarstwie i coś w końcu uwarzyć. Padło, trochę przypadkowo, na stouta owsianego. Dlaczego przypadkowo? Bo okazało się, że … czytaj dalej…stout. owsiany stout.

jeszcze żyję

Tak tak, blog nie umarł, tylko w związku z wyjazdem urlopowym nic się ciekawego w mojej domowej warzelni nie działo. Dwa cydry zostały zlane do jednego wiadra i odstawione do sklarowania, jeszcze tam nie zaglądałem, ale pewnie w tym tygodniu powędrują do butelek. W części … czytaj dalej…jeszcze żyję

są jabłka, jest i cydr

Jakoś tak zabawnie wychodzi, że odbieranie przeze mnie telefonów często kończy się tym, że do mojego domu trafia mniejsza lub większa porcja jabłek 🙂 Tym razem trafiło coś takiego: Bardzo smaczne jabłuszka, jakieś 15kg. Może niezbyt dużo, ale do eksperymentów jak znalazł. Poprzednim razem dolałem … czytaj dalej…są jabłka, jest i cydr