jeszcze żyję

Tak tak, blog nie umarł, tylko w związku z wyjazdem urlopowym nic się ciekawego w mojej domowej warzelni nie działo. Dwa cydry zostały zlane do jednego wiadra i odstawione do sklarowania, jeszcze tam nie zaglądałem, ale pewnie w tym tygodniu powędrują do butelek. W części … czytaj dalej…jeszcze żyję