dragon’s blood (warka #51) zabutelkowana

Posted on

Z lekkim poślizgiem ze względu na weekendowy wyjazd piwo z dodatkiem buraków trafiło w końcu do butelek.

suszarka na butelki

Podczas warzenia martwiłem się o kolor gotowego piwa, zastanawiałem się nawet nad użyciem barwnika spożywczego żeby „podrasować” kolor, w końcu nazwa „dragon’s blood” do czegoś zobowiązuje. Na szczęście jednak po fermentacji okazało się, że kolor jest w porządku, coś między bladą czerwienią a różowym. Mogło być lepiej, ale to był raptem kilogram buraków na 20l warkę 🙂

kolor gotowego piwa buraczanego

Drożdże pracowały sumiennie nad fermentacją i ostatecznie zmniejszyły gęstość brzeczki do FG=1,010. Tak więc gotowe piwo będzie miało około 5,4% alkoholu. A żeby jeszcze bardziej udziwnić i tak już całkiem zabawny trunek do refermantacji użyłem 170g miodu lipowego. A co!

Swoją drogą, nadal zastanawiam się jak będzie z pijalnością tego piwa, bo trzeba przyznać, że pieprz i chilli solidnie grzeją gardło przy przełykaniu 🙂 No nic, sprawdzę najwcześniej za tydzień (lub dwa). Może po nagazowaniu (i schłodzeniu) nie będzie źle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.