Prosta historia

Posted on
warzy się

Oj, dawno nie było mnie tutaj na blogu. Pomijam kwestie estetyczne, bo to wynikało bardziej z nudów niż z rzeczywistej potrzeby. Ale w temacie piwa faktycznie BARDZO dawno nic się u mnie nie działo. Z różnorodnych powodów. Ostatnim piwem, jakie uwarzyłem, była nie zamieszczona na blogu warka z ubiegłorocznych wakacji – konkursowe rosanke (które zresztą poległo w eliminacjach). No ale cisza nie mogła trwać wiecznie, już od dłuższego czasu miałem chęć, by słowa „to dobry dzień na uwarzenie piwa” przeszły w czyn. Tak więc prosta historia najnowszej warki: urlop, chęci, surowce, do dzieła!

Tym razem na tapetę trafiła moja wariacja w „stylu” hazy apa. Piwo z założenia ma być jasne, mgliste i nachmielone jak… no konkretnie nachmielone. Zwłaszcza na aromat.

Skład:

Słody:

  • pale Viking Malt – 4kg
  • płatki owsiane błyskawiczne – 0,8kg

Chmiele:

  • Oktawia 7,8% alfakwasów – 100g
  • Puławski 6% alfakwasów – 100g

Drożdże:

  • US-05 saszetka

Zacieranie:

Na lenia. Woda podgrzana do 65 stopni, wsypany słód i płatki, dalsze podgrzewanie do 67,5 stopnia i stop. Potem przez 50 minut spadek temperatury do około 64,5 stopnia. Włączenie ogrzewania, podgrzanie zacieru do 75 stopni i koniec.

Jako że sraczrurkowy filtrator ogłosił bankructwo, przy filtracji należało wrócić do klasyki, czyli do dziurawego wiadra. Oj, po raz kolejny dziękuję samemu sobie, że jednak nie go wyrzuciłem (co miałem parokrotnie w planach). Ostatecznie, po całkiem sprawnie idącej filtracji uzyskałem około 24 litrów filtratu, przetaczanego od razu do garnka.

Gotowanie/chmielenie:

  • czas gotowania – 60 minut
  • oktawia 10g – 60 minut
  • puławski 10g – 60 minut
  • oktawia 20g – 30 minut
  • puławski 20g – 30 minut
  • oktawia 20g – whirpool/chłodzenie
  • puławski 20g – whirpool/chłodzenie

Jak widać chmielenie „na bogato”, z wyraźną przewagą w stronę smakowo-aromatyczną. Brzeczka podczas chłodzenia baaardzo przyjemnie pachniała, więc są widoki na całkiem sympatyczne piwo. Ostatecznie uzyskałem 22 litry nachmielonej brzeczki o gęstości OG=1,048. Wydajność na poziomie 71%. Nie jest źle, zwłaszcza po takiej przerwie. Drożdże zadane w temperaturze 18 stopni i całość wstawiona do komory fermentacyjnej w 17 stopni.

Zaraz zaraz, a co z brakującymi 100g chmielu, które wymieniłem powyżej? Ano tym razem postanowiłem wsypać całość na… fermentację burzliwą. Ciekaw jestem efektów tej bomby chmielowej. Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *