RIS-y dwa (warka niech będzie #71a/b) w butelkach

Posted on
piwny regał

No, to piwo pobiło mój rekord, jeśli chodzi o „zimowanie” w komorze fermentacyjnej. Stało tam hmmm… od połowy grudnia 2016! Ale imperialny stout może przecież leżeć, co nie? Na szczęście nie z drożdżami, tylko na cichej razem ze średnio opiekanymi płatkami dębowymi. I podzielony na dwa osobne fermentory.

wot technika... czyli jak zdekantować piwo bez płatków :)
wot technika… czyli jak zdekantować piwo bez płatków 🙂

A dlaczego na dwa? Do obydwóch trafiła taka sama dawka płatków dębowych – po 50g. Ale były to płatki macerowane przez 3 tygodnie w całkowicie odmiennych trunkach. Wariant (a) to płatki macerowane w whisky. Zwykłej, jakiś blend, nic specjalnego (ale i nie spiryt z pastą do butów). Wariant (b) to płatki macerowane w domowej nalewce z orzecha laskowego i skórki pomarańczowej. Dwa zupełnie inne alkohole. No i efekt też wyszedł odmienny. Wersja (a) wyeksponowała nuty dębu, jest ostrzejsza, bardziej „szorstka”, chyba trochę bardziej rozgrzewająca, bardziej wytrawna w odczuciu. Wersja (b) jest dużo łagodniejsza, gładka, z wyczuwalnymi dębowymi taninami, ale na wyraźnie niższym poziomie. Zdaje się też być słodsza. W każdym razie obydwie wersje są bardzo smaczne i… Tak na dobrą sprawę już zdatne do picia. Nic dziwnego, w końcu przez tyle czasu w fermentorach trunek zdążył się ułożyć.

porównanie "na gorąco"
porównanie „na gorąco”

Oczywiście wiadomo, że po takim czasie nie można oczekiwać, żeby resztki drożdży obecne w fermentorach były zdolne do jakiejkolwiek pracy podczas nagazowania, więc użyłem świeżych „sucharów”, uprzednio uwodnionych. Na każde wiadro poszło 45g… miodu (bo mi się cukier skończył). A ile tego dobra wyszło? Każdego wariantu po 31 butelek 0,33l. Good.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.