są jabłka, jest i cydr

Posted on

Jakoś tak zabawnie wychodzi, że odbieranie przeze mnie telefonów często kończy się tym, że do mojego domu trafia mniejsza lub większa porcja jabłek 🙂 Tym razem trafiło coś takiego:

jabłuszka

Bardzo smaczne jabłuszka, jakieś 15kg. Może niezbyt dużo, ale do eksperymentów jak znalazł. Poprzednim razem dolałem soku z aronii, eksperyment zapowiada się ciekawie, pewnie jutro lub pojutrze trafi do butelek. A co tym razem? A to:

ksylitol i cynamon
ksylitol i cynamon

Cynamon i ksylitol. Do cydru z aronią tego drugiego nie będę dawał, za to tutaj spróbuję. Oczywiście dodam dopiero na etapie butelkowania. Za to do fermentora trafił pokruszony spory kawałek kory cynamonowca. Soku wyszło poniżej 10l – ale tym razem wlewałem bez „szumowin” po wyciskaniu, tak więc i osadu będzie zdecydowanie mniej niż poprzednim razem (gdzie uzbierało się go chyba ze 3l). Drożdże? Tym razem suche drożdże dedykowane do cydrów. I nie lenią się, po niecałych trzech godzinach od zadania (bezpośrednio z saszetki, bez uwadniania) już widać że zaczęły pracować 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.