smoke & ash

Posted on

Grudzień to ten czas, kiedy zgodnie z niepisaną tradycją mojego browaru trzeba wytoczyć ciężką artylerię… znaczy zabrać się warzenie imperialnego stoutu. Jak co roku przepis nieco zmodyfikowany, tym razem nie do końca zgodny z wykładnią BJCP, ale któż mi zabroni? 🙂 W każdym razie, jest urlop więc… trzeba zabrać się do pracy!

Skład:

słody:

  • pale Strzegom – 4kg
  • whisky – 0,5kg
  • karmelowy 150 Strzegom – 300g
  • czekoladowy jasny Strzegom – 200g
  • czekoladowy ciemny Strzegom – 200g
  • jęczmień prażony Strzegom – 150g
  • jasny ekstrakt słodowy suchy Gozdawa – 1kg

chmiele:

  • admiral (16,39% alfakwasów) – 65g

drożdże:

  • fermentum mobile FM13 – gęstwa

Zacieranie:

Cały zasyp trafił do wody o temperaturze 67 stopni, załączenie grzania, podniesienie temperatury ponownie do 67 stopni, pozostawienie na 75 minut (w tym czasie spadek temperatury do 64 stopni). Włączenie grzania i podgrzanie zacieru do 75 stopni, 10 minut na ułożenie złoża do filtracji.warka47_zacieranie

Otrzymałem około 18l czarnego jak smoła filtratu.

Gotowanie:

60 minut, na początku gotowania do garnka trafił suchy ekstrakt słodowy.

Chmielenie:

  • admiral 20g – FWH
  • admiral 15g – 60 minut
  • admiral 15g – 20 minut
  • admiral 15g – 10 minut

Po szybkim schłodzeniu do fermentatora trafiło około 16l brzeczki o gęstości OG=1.099. Trochę mniej niż zakładałem, ale też uzyskałem o 1l więcej brzeczki. Protestować nie będę, to nadal jest wysoka pozycja startowa 🙂 Zadałem gęstwę wyciągniętych odpowiednio wcześniej z lodówki drożdży Fermenum Mobile. Temperatura zadania drożdży – 23 stopnie. Następnie fermentator trafił do komory fermentacyjnej w temperaturę ~18,5 stopnia.warka47_drozdze

Gdy zajrzałem następnego dnia do komory żeby upewnić się, czy fermentacja ruszyła okazało się że… owszem. Natomiast nie przewidziałem że aż tak dynamicznie. Mimo dużego luzu w fermentatorze drożdże niemal ewakuowały się z wiadra, na szczęście zakończyły wycieczkę na lekkim podniesieniu pokrywy. Stwierdziłem że nie będę im przeszkadzał 🙂 Planuję dać im spokój na jakieś trzy tygodnie, po czym trafią do butelek.

One Reply to “smoke & ash”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.