Rosanke…

Oj, długa była przerwa w warzeniu piwa (i tym samym we wpisach na blogu). Ale wreszcie coś się zaczęło dziać w domowym browarze i to mimo gorącej pory roku. Z letargu wyrwała mnie konieczność uwarzenia piwa na V Warmiński Konkurs Piw Domowych, który odbył się … czytaj dalej…Rosanke…

Robust porter pszeniczny (warka #68) w butelkach

Ups… Dopadło mnie błogie rozleniwienie po świętach (No co? Przecież trzeba znaleźć jakieś wytłumaczenie dla lenistwa) i dopiero pod sam koniec miesiąca przypomniałem sobie o nieszczęsnej warce robust porteru pszenicznego(?). Dlaczego nieszczęsnej? Już wspominałem w ostatnim raporcie z fermentorów (tu: https://czarny.beer/aaaa-ris-y-dwa/) że piwo ma roboczą nazwę … czytaj dalej…Robust porter pszeniczny (warka #68) w butelkach

rosanke #4 – warka #65

Lato to okres kiedy ruch w domowym piwowarstwie trochę cichnie. Temperatury niespecjalnie sprzyjają warzeniu, łatwo o infekcję, są ciekawsze rzeczy do robienia. Ale to nie znaczy, że od mojego ostatniego wpisu nic się nie działo. Była bowiem jeszcze jedna warka, warzona pod koniec czerwca. Było … czytaj dalej…rosanke #4 – warka #65

polsko-nowozelandzkie pale ale (warka #64) zabutelkowane

Hmmm… wpis ze sporym opóźnieniem, bo piwo już od tygodnia siedzi w butelkach. Ale za to mogę już napisać, że polsko-nowozelandzka kooperacja chmielowa wyszła niezmiernie ciekawie. Piwo z lekkimi przygodami – po burzliwej lekka konsternacja, bo odfermentowało bardzo płytko. Ki diabeł? Mało drożdży? Kiepska kondycja? … czytaj dalej…polsko-nowozelandzkie pale ale (warka #64) zabutelkowane

weekend z butelkowaniem, czyli Imperial Brown i XXXX rozlane

Pracowity weekend w domowym browarze. Ale tym razem nie warzenie, a butelkowanie. Dwa fermentory czekały na opróżnienie, z czego jeden to dłuuuuugo już „zimujący” w komorze Imperial Brown z płatkami dębowymi, a drugi to oczywiście mild w wersji hardcore. Jako pierwsze do butelek trafiło piwo… … czytaj dalej…weekend z butelkowaniem, czyli Imperial Brown i XXXX rozlane