warzymy! wędzona pszeniczka

Posted on
butelki PET 0,5l

O rany, w tym roku początek sezonu 2015/2016 wypadł baaaaardzo późno, z różnych przyczyn. Ale w końcu jest, tym razem zacząłem od piwa… które jest piwem konkursowym, na organizowane przez nasz regionalny oddział PSPD bitwy piwowarów 🙂 Pierwsza bitwa już się odbyła, goście przybyli tłumnie 🙂 A jakbyście chcieli przybyć na kolejną bitwę piwowarów, to zapraszam na stronę naszego oddziału: wm.pspd.org.pl lub na nasz profil facebookowy: www.facebook.com/wmpspd/.

brzeczka

Tematyka bitwy, w której będę brał udział jest następująca: piwa wędzone. Ot tak, po prostu. Bez definicji stylu. Ze swojej strony obiecałem tylko, że nie wystawię swojego whisky RIS-a (tutaj receptura: czarny.beer/smoke-ash/), zresztą szkoda by mi było poświęcić na bitwę tyle butelek 😛 No ale do rzeczy, skoro termin mojej bitwy już niedługo (bo może być już w grudniu), konkurencja swoje piwa też już uwarzyła, to co mi tam, rzucam przepisem 🙂

Skład:

słody:

  • pszeniczny Strzegom – 2kg
  • pale Strzegom – 1kg
  • wędzony Weyermann – 1kg
  • karmelowy 150 Strzegom – 0,2kg
  • karmelowy 600 Strzegom – 0,2kg

chmiele:

  • Junga (11% alfakwasów) – 10g

drożdże:

  • Fermentum Mobile FM-40 „Pszeniczny Łan”

Zacieranie:

Tym razem chciałem zrobić „na słodko”, uzyskać coś w okolicach pieczonego na ognisku banana 😉 No więc słody trafiły do wody o temperaturze 70 stopni, zacieranie również w tych okolicach temperaturowych, przez 45 minut. Nie ma opcji żeby w tej temperaturze w tym czasie się nie zatarło. Potem wygrzew do 75 stopni i filtracja, która, o dziwo, poszła całkiem sprawnie. Otrzymałem około 23l filtratu.

Gotowanie/chmielenie:

Tutaj bez żadnych cyrków, bo i nie było po co. Gotowanie 60 minut, cały chmiel wrzucony do garnka na początku gotowania. Na ostatnie 10 minut do brzeczki trafiła chłodnica 🙂 Po wyłączeniu grzania szybka redukcja temperatury poprzez dodanie 2l zimnej wody, no i całość sru do łazienki, podłączenie chłodnicy i dalsze zbijanie temperatury.

Ostatecznie udało się schłodzić brzeczkę do 18 stopni. Pod tym względem lubię późnojesienną pogodę 😉 Do fermentatora trafiło (po rozcieńczeniu) 22,5l brzeczki o gęstości OG=1,049. Wydajność na poziomie 85%, bardzo ładnie, zwłaszcza przy piwie pszenicznym, na którym zazwyczaj mój filtrator ze „sraczrurki” wymięka. Do drożdży zapodałem drożdże prosto z fiolki, całość trafiła do komory fermentacyjnej w 17,5 stopnia. Teraz tylko uzbroić się w cierpliwość 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *