XXXX na cichej

Posted on

W browarze cicho, przynajmniej jeśli chodzi o warzenie. Ale coś tam jednak trzeba co jakiś czas zrobić. Tak więc po nieco ponad trzech tygodniach fermentacji burzliwej eksperyment z „mildem” w wersji XXXX został przelany na fermentację cichą. Piwo całkiem nieźle się sklarowało, aczkolwiek tu i tam jeszcze jakieś kłaczki drożdży pływają. Nie szkodzi, od tego jest fermentacja cicha. Swoją drogą, drożdże FM-52 sprawiły się przy tym piwie całkiem nieźle – pomiar wykazał FG=1,020. Przy czym dałem tym razem mniej więcej 1/3 litrowego słoika drożdży. Alkohol? BeerSmith twierdzi, że będzie to około 9,7%. Zdecydowanie nie będzie to lekkie piwo. Przy okazji przelewania na cichą dorzuciłem ostatnie 50g chmielu EKG (oczywiście w „skarpecie”), czyli sumaryczne zużycie chmielu na tą warkę wzrosło do 300g. Ouch. Teraz jeszcze tydzień w wiaderku i pora na butelkowanie (przynajmniej w teorii, bo u mnie terminy w warzelni/fermentowni to pojęcia zdziebko abstrakcyjne).

Oczywiście nie mogłem się powstrzymać i musiałem spróbować młodego piwa. Oj, czuję że maris otter będzie częściej gościł w moim domowym browarze, mimo swojej ceny. Słodowość kojarząca się z herbatnikami, lekko korzenne posmaki od chmielu, solidna goryczka, ale całkiem miękka i „grzeczna”, wcale nie dająca wrażenia tych niemal 100IBU. No i spodziewany, przynajmniej na tym etapie gość – alkohol. Nie da się go nie wyczuć, zarówno w aromacie jak i smaku. No ale mam nadzieję, że będzie temu piwu sprzyjał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *