you imperial scum! – czyli pora na RIS-a

Posted on
drożdże na spacerze

Tak jest, jak co roku przyszła pora na uwarzenie imperialnej odmiany stoutu. Chociaż tym razem nie warzę pod koniec roku a na początku. I bardziej jest to imperial brown porter niż stout, ale w sumie imperial stout wywodzi się z brown porteru, więc nie ma co się przejmować szczegółami.

Poprzednia warka, czyli stout owsiany miała na celu rozruszanie drożdży i przygotowanie ich do podjęcia wyzwania – w końcu zgodnie z założeniami mają się zmierzyć z brzeczką o gęstości >26blg, a to już nie są przelewki. Stout został więc przelany na fermentację cichą, a drożdże trafiły na moment do słoika.

Tym razem receptura wygląda następująco.

Skład:

słody/surowce niesłodowane:

  • słód pale Strzegom – 3kg
  • słód owsiany – 1kg
  • słód karmelowy 30 Strzegom – 0,3kg
  • słód karmelowy 600 Strzegom – 0,3kg
  • słód czekoladowy ciemny Strzegom – 0,3kg
  • jęczmień prażony Strzegom – 0,3kg
  • ekstrakt słodowy płynny jasny Bruntal – 1,7kg
  • cukier demerara – 0,5kg

chmiele:

  • junga, 11% alfakwasów – 120g

Zacieranie:

Tym razem zacieranie było lekki eksperymentem, a to z powodu użycia nowego sprzętu – zmodyfikowanego sterownika i mieszadła. Tak więc słody zostały wsypane do wody o temperaturze ~45 stopni, po czym całość została podgrzana do 65 stopni i w tej temperaturze przetrzymana 60 minut. Potem podgrzałem zawartość do 75 stopni i przeszedłem do filtracji, uzyskując 17,5l brzeczki, nie sprawdzałem gęstości 🙂

mieszadło w akcji
mieszadło w akcji

Dodatkowo podczas zacierania było jeszcze to:

  • junga 15g – zacieranie
  • junga 15g – brzeczka przednia

Gotowanie/chmielenie:

Czas gotowania wyszedł około 80 minut. Podczas gotowania do garnka trafiły następujące składniki:

  • ekstrakt słodowy – 60 minut
  • cukier demerara – 60 minut
  • junga 15g – 60 minut
  • junga 15g – 50 minut
  • junga 15g – 40 minut
  • junga 15g – 30 minut
  • junga 15g – 20 minut
  • junga 15g – 10 minut
  • mech irlandzki – 10 minut
porcja chmielu
porcja chmielu

Całość schłodziłem najpierw poprzez dolanie 1l zimnej wody, potem do akcji wkroczyła chłodnica, ostatecznie przed dodaniem drożdży temperatura brzeczki wynosiła 23 stopnie. Brzeczki uzyskałem 16l. Pomiar gęstości dał OG=1,114 – czyli po przeliczeniu 26,5blg. Cel zatem został osiągnięty, aczkolwiek miałem nadzieję na nieco wyższą gęstość. Ale i tak nie jest źle, jak do tej pory to najwyższa gęstość początkowa, z jaką mam do czynienia w swoich piwach. Zadałem gęstwę drożdży FM-13, po czym załadowałem fermentor do komory w temperaturę ~17,5 stopnia.

No i na koniec niespodzianka – otóż co się dzieje, gdy świeża, aktywna gęstwa drożdżowa (w sporej ilości) trafi do wysoko ekstraktywnej brzeczki. Ano dzieje się to:

uh oh...
uh oh…
drożdże na spacerze
drożdże na spacerze

Było trochę sprzątania 🙂 W tej chwili obydwa fermentory stoją z powrotem w komorze, RIS na wszelki wypadek w postaci częściowo otwartej. Nie będę ryzykował kolejnego spaceru. To tak dla zobrazowania, co oznacza „fermentacja burzliwa” 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *